Blog o tym jak starać się być piękną, mimo bycia skromnie zarabiającą i zabieganą studentką.
niedziela, 5 lutego 2012
Haul - Essence, Kobo, Alterra, Catrice
Spędziwszy ostatnie kilka wieczorów na przeglądaniu i czytaniu recenzji różnych blogowiczek postanowiłam wybrać się na małe zakupy :) Oto moje zdobycze, o których chciałabym napisać słów kilka.
Od lewej:
1. Alterra, Maska nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych Granat i Aloes
Do całej tej linii (szampon i odżywkę zakupię na pewno, kiedy skończy mi się mój ELSEVE) zachęcił mnie filmik znanej Wam może bloggerki FlorenceBeauty o pielęgnacji włosów wypadających. Co prawda jeszcze lepsza jest ponoć Morela i Pszenica, ale tylko z serii Granat i Aloes znalazłam maskę, a właśnie na masce mi zależało. Jak kupię całą linię i trochę poużywam to pewnie zamieszczę szczegółową recenzję :) Dodam, że bardzo podoba mi się opis stosowania produktu: "1 x w tygodniu wmasować w mokre włosy, pozostawić na czas odpowiedni do ich potrzeb i spłukać dostateczną ilością wody" xD
Ogóle wrażenie: pozytywne, ale na pewno będzie osobna recenzja po dłuższym czasie używania.
Cena: 8,99 zł w drogeriach Rossmann
2. Alterra, olejek pielęgnacyjny Granat i Awokado
Zakup zainpirowana tym samym filmikiem co wyżej i chociaż jest to olejek do ciała to podobnie jak FlorenceBeauty zamierzam go używać do włosów, chociaż pewnie różnie to będzie z moim porannym myciem głowy. Wczoraj wieczorem wmasowałam go w suche włosy i powiem, że wchłonął się na tyle ładnie, że musiałam czynność powtórzyć, zanim faktycznie zdecydowałam się iść spać. Rano po olejku nie było śladu, a założenie jest takie, by rano zmyć olejek z włosów. Jednak może w moim przypadku (aż tak suchych włosów? :( ) poranne mycie nie będzie konieczne. Dam znać.
Dużym plusem jest zawartość bardzo zróżnicowanej ilości olejków: olejek z pestek granatu, olej rycynowy, olej z jojoby, olej z awokado, migdałów oraz olej sezamowy.
Ogólne wrażenie: wiążę z nim duże nadzieje, ale na efekty trzeba poczekać
Cena: ok. 13 zł w drogeriach Rossmann
3. Essence, forget it! 3w1 concealer
Znany większości korektor do wszystkiego. Ja kupiłam go ze względu na zieloną przegródkę. Mam bardzo, ale to bardzo czerwony nos, którego nie znoszę i z którego kolorem ustawicznie (i bez skutku) walczę. Do tego mój wykasuje anormalną w stosunku do reszty twarzy suchość (i do tego jeszcze tłustość... tak, to jest możliwe!), więc wiele kolektorów wygląda na tym tragicznie. Ten bardzo ładnie stapia się ze skórą i nie podkreśla "suchych skórek", ale mógłby być jeszcze bardziej kryjący. Ale jest to opinia dopiero po jednym użyciu.
Ogólne wrażenie: dobry, w porównaniu z innymi, które były dla mnie tragiczne. Ale poszukiwania ideału trwają. Może macie jakieś rady?
Cena: 11 zł
4. Essence, I Love Glam powder eyeliner & eyeshadow
Dużo dobrego o nim czytałam i rzeczywiście jest dość fajny do robienia rozmazanych kresek. Jednak ja zdecydowanie wolę te precyzyjne i perfekcyjne kreski, których tym z pewnością nie da się zrobić. Do tego jego pudrowa konsystencja sprawie, że bardzo osypuje się na policzkach i jestem w trakcie znalezienia rozwiązania dla tego problemu. Jednak muszę przyznać, że trzyma się naprawdę długo, choć pod koniec dnia blednie. Jeszcze nie próbowałam używać go jako cienia.
Ogólne wrażenie: warto mieć, ale na codzień raczej nie będę go używać. Plus za ciekawy efekt, który daje.
Cena: ok. 11 zł?
5. Essence, Stay with me longlasting lipgloss, 02 My Favorite Milkshake
To absolutny hit wśród kosmetyków Essence. Apliaktor jest naprawdę oryginalny, wyprofilowana gąbeczka ładnie dopasowuje się do ust. Jedna porcja kosmetyku pozwala na pomalowanie całej powierzchni ust wykorzystując do końca to, co było na aplikatorze. Do tego ten jasny róż no ciepłym odcieniu bardzo pasuje do mojej urody, więc jestem naprawdę zadowolona :) Ślicznie pachnie noo i oczywiście długo się trzyma.
Cena: 8,99 zł
Ogólne wrażenie: niezawiodłam się, absolutny musthave
6. Kobo, Fashion Eye Shadow, 205 Golden Rose
Klasyka wśród cieni Kobo i oczywiście musiałam go mieć :) Przepiękny kolor różu wymieszanego ze złotymi drobinkami. Właściwie ciężko określić ten kolor, bo tyle samo w nim różu, co złota. Pięknie prezentuje się z Stay All Day od Essence w odcieniu Glammy Goes To... Gorąco polecam ten duet.
Cena: ja kupiłam w promocji za 14,99 zł (polecam zajrzeć do Natury), ale normalnie chyba 17,99 zł
Ogólne wrażenie: piękny kolor, jestem bardzo zadowolona :)
7. Essence, Stay All Day, long lasting eyeshadow, 01 Copy Right i 02 Glammy Goes To...
01 to miedziany brąz, a 02 to piękne brudne złoto. Zachęcam do lektury całego wpisu poświęconego tym cieniom na blogu Atqa Beauty :) Osobiście bardziej zadowolona jestem z odcienia 02, bo mam wrażenie, że jest silniej napigmentowany i wygląda bardziej wyraziście na oku. Konsystencja tych cieni trochę mi nie odpowiada, bo praktycznie nie chcą do końca zachnąć, ale mimo to nie rolują się, więc im to wybaczam.
Cena: 11,99 zł za słoiczek
Ogólne wrażenie: na pewno będę ich używać w najbliższych dniach i zastanowie się nad innymi odcieniami, szczególnie Camp Rock
8. Kobo, Intense Pen Eyeliner w kolorze brązowym
Wielkie nadzieje wiązałam z tym eyelinerem, ponieważ w sklepie, kiedy spróbowałam go na skórze dłoni wydawał się bardzo trwały, naprawdę nie do zdarcia. Do tego wygodny aplikator we flamastrze i piękny nasycony brąz. Pomyślałam, że będzie idealny na codzień. Niestety nigdy, ale to nigdy bym nie pomyślała, że będę na niego uczulona. Ponieważ ja NIGDY nie miałam uczulenia co COKOLWIEK, naprawdę. Tymczasem przez dwa dni pod rząd po zmyciu tego linera, na mojej skórze widnieje czerwona kreska w miejscu tej zrobionej przez kosmetyk. Do tego oczy są podrażnione i łzawią. Efekt był taki nawet po zaledwie godzinie noszenia go na skórze.
Cena: ok. 15 zł
Ogólne wrażenie: Bubel. Skoro mnie uczulił to już naprawdę nie wiem, kto może bezpiecznie go używać.
9. Catrice, Lash Plus Intensive Lash Growth Serum
Czyli serum odżywiające cebulki rzęs do stosowania na noc. Producent zapewnie, że przy codziennym używaniu wraz z maskarą tej samej linii (Lash Growth Mascara) po 30 dniach osiągniemy 25% dłuższe rzęsy. Byłabym zachwycona takim efektem, ale na razie poczekam z kupnem maskary. O samym serum trudno powiedzieć mi coś więcej niż to, że bardzo szybko się wchłania.
Cena: 19,99 zł
Ogólne wrażenia: Ciężko coś na teraz powiedzieć. Ale chyba skuszę się na dokupienie maskary.
To by było na tyle mojego przydługawego i pierwszego konkretnego wpisu na tego bloga :) Proszę o komentarze odnośnie stylu notki, jak Wam się podoba i co powinnam zmienić. Jestem totalną nowicjuszką, więc proszę o wyrozumiałość :)
Jestem też ciekawa, czy któryś z tych kosmetyków macie i używacie. Podzielcie się wrażeniami ^^
xoxo
Yu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

ja bym tylko zwiększyła format zdjęć :D
OdpowiedzUsuńa co do cieni z Essence, czaję się na nie i czaję...chyba czas kupić bo każdy je chwali :)
Właśnie też tak potem popatrzyłam, że zdjęcie za małe. Muszę chyba zainwestować w jakiś aparat, bo to zdjęcie było robione moją komórką ;p Co prawda 8 MP, ale po tym zdjęciu jakoś tego nie widać.
UsuńI cienie z Essence polecam, warto mieć :)
Super błyszczyk !
OdpowiedzUsuńzapraszam na mojego bloga ;)
Pozdrawiam
http://cherrylassie.blogspot.com/
Przyjemnie się czyta twoje wpisy :)
OdpowiedzUsuńA ten olejek z Alterry nie przetłuścił ci trochę włosów? bo ja jednak mam włosy przetłuszczające się i myje je co 2 dni a nie chciała bym musieć codziennie myć głowę.
Dziękuję :) Trochę zaniedbałam bloga, ale chciałabym do niego wrócić, dlatego dziękuję za ten komentarz :)
UsuńMoich włosów nie przetłuścił, ale ja mam specyficzne i grube włosy. Przy moich włosach nawet nie muszę go potem zmywać, jeśli nie przesadzę z ilością. Z tego co czytałam i oglądałam u innych dziewczyn to przy takich włosach jak Twoje najlepiej stosować go dwa razy w tygodniu i rano bardzo dokładnie umyć włosy, żeby porządnie wypłukać olejek i wtedy jest ok :)
Hej:) Tez jestem studentka, wiec od razu dodaje twojego bloga do obserwowanych :) I tez poczatkujaca:D
OdpowiedzUsuńblyszczyki z essence sa naprawde dobre:)
a z cieniami bywa róznie:) Polecam mascary z Collection 2000 jesli gdzies je znajdziesz:) szczegolnie ta wodoodporna, super podkręca rzesy:)